poniedziałek, 23 lipca 2012

Zakupy

Na pewno wspominałam Wam ostatnio, że w połowie sierpnia wybieram się na wesele. No cóż, zaczęły się poszukiwania idealnej sukienki oraz butów i w końcu znalazłam, więc przyszłam się pochwalić ;D
Nastawiona byłam na kupno rzymianki, chociaż w innym kolorze, jednak postanowiłam wybrać chabrową.


Sama chyba nigdy nie zdecydowałabym się na te buty, ale siostra mnie namówiła i w sumie nie żałuję, przynajmniej mogę pokombinować z kolorami dodatków.
Jeszcze tylko został mi do wyboru makijaż. Zastanawiam się co podkreślić oczy czy usta? A co Wy byście wybrały na moim miejscu?
Zapomniałam dodać, że w końcu doszła moja paczka z Yves Rocher, na którą czekałam 3 tygodnie! Skandal normalnie, ale w sumie jestem z niej dość zadowolona. Kupowałam perfumy w ciemno, ale bardzo mi się podobają ;)
No i jeszcze małe zakupy.
Celia pomadka witaminowa nr 26
Manhattan M&Buffalo (niebieski shimmer)

Buzaki! ;*

sobota, 21 lipca 2012

Bezsenna noc

Pierwszy raz od paru lat nie zmrużyłam w nocy oka. Nie wiem dlaczego. Może za dużo myślałam nad wszystkim. Teraz będę walczyć z mega sińcami pod oczami, ale cóż..
Mam dla Was zdjęcie (PORAŻAJĄCEJ JAKOŚCI)
Robione o 04:40 ;) po wielu nieudanych próbach zaśnięcia, usiadłam na parapecie w pokoju i tak patrzyłam sobie na ten widok. W rzeczywistości wyglądało to lepiej.
A teraz, pierwszy raz od 1,5 tygodnia nie mogę narzekać na pogodę, bo chociaż nie pada, JUPI! :) Posprzątam przed przyjazdem mamy, siostry i mojego kochanego piesia <3
Jak będziecie chciały to znajdę lepsze jej zdjęcie. To było robione w pociągu, więc się strasznie wierciła.
Idę walczyć z sińcami.. -.- Buziaki! ;*

środa, 18 lipca 2012

Małe denko

Witajcie! ;) Mam dla Was małe denko i opis tych kosmetyków. Niektóre opiszę trochę bardziej dokładnie, inne mniej i podam do czego wrócę na pewno, a czego już więcej nie użyję.

Mam dla Was recenzję paru rzeczy, które mi się skończyły. Mam co do niektórych mieszane uczucia, ale mam też te, do których wrócę.


SVR Xerial 50 - krem do stóp.
Opis: Receptura SVR gamy Xerial opiera się na zastosowaniu połączenia mocznika oraz innowacyjnych składników: enzymów ułatwiających złuszczanie komórek  naskórka - proteaz serynowych oraz aminokwasów aktywujących te enzymy - seryny i histydyny. Polecany przy silnych zrogowaceniach na stopach : odciskach i modzelach.
Składniki aktywne: 50% mocznik, skoncentrowane proteazy, seryna, histydyna, 1% kwas salicylowy.
Moja opinia: Używałam go dość regularnie, przynajmniej raz dziennie. Nie widziałam żadnych popraw, jeśli chodzi o suche i popękane pięty, a niby zawiera w sobie tyle mocznika. Jestem strasznie niezadowolona z tego produktu. Do tego po posmarowaniu zostaje uczucie lepkich pięt i po obudzeniu również. Kosztuje ok. 45zł za 50 ml. Cena to jakiś żart. Na pewno do niego nie wrócę.


Ziaja krem do rąk i stóp - głęboko odżywczy.
Opis: Zapobiega pękaniu oraz nadmiernemu rogowaceniu naskórka. Doskonale zmiękcza, przywraca skórze gładkość i elastyczność.
Substancje aktywne: olejek z trawy cytrynowej, olej z oliwek, olej słonecznikowy.
Moja opinia: Jest naprawdę dobry, gdybym tylko go regularnie stosowała, ale przez produkt powyżej zniechęciłam się, jednak mimo wszystko moje stopy wyglądają lepiej. Na pewno jeszcze do niego wrócę nie raz!

Maybelline Collosal Volum' Express
Moja opinia: Na początku spisywał się bardzo dobrze. Rzęsy były pogrubione i widoczne. Jednak zapach jest strasznie chemiczny i mnie osobiście razi. Może jeszcze kiedyś do niego wrócę, na razie za dużo maskar masz jeszcze do wypróbowania ;)

Perfum Bruno Banani Woman
Opis: Bruno Banani Woman to pierwszy zapach tej marki. Kwiatowo - owocowa kompozycja łącząca w sobie z łatwością różnorodne oblicza życia i uwodząca suwerennym powabem tej różnorodności. Słodką pomarańczę i bluszcz harmonizują szlachetne kwiaty lilii wodnej i brzoskwinia, a ciepłe aromaty wanilii oraz białe piżmo tworzą mocną i zmysłową bazę zapachu.
Skład:
Podstawa: wanilia, piżmo.
Linia głowy: pomarańcza, bluszcz, grzybień północny.
Linia serca: brzoskwinia, frezja.
Moja opinia: Są to jedne z moich ulubionych perfum. Bosko pachną i całkiem długo utrzymują się na ubraniach. Ale jest to zapach typowo na zimę, bo dość mocny i ciężki. Teraz myślę o czymś innym, ale jesienią-zimą na pewno do niego wrócę! :)

Lovely korektor
Moja opinia: Szału nie ma.. Raczej już go nie kupię, bo nic specjalnego nie robił.

Nivea Olive&Lemon
Moja opinia: Raczej wątpię, że do niego wrócę, bo przerzuciłam się na Lip Smacker, jednak był to dobry produkt i bardzo wydajny, więc jak najbardziej polecam! ;)

Eveline 3w1
Moja opinia: Jak tylko będę miała pieniądze to pewnie do niego wrócę. Przyspieszał wysuszanie lakieru, ładnie nabłyszczał. Może nie utwardzał, ale jednak bardzo miło wspominam go. Jednak Po długim czasie stania gęstnieje i do niczego się już potem nie nadaje.

wtorek, 17 lipca 2012

arbuzowe szaleństwo

Witajcie! ;) Uhh, co za straszna pogoda. Albo pada albo jest zimno. Gdzie się podziało lato? Wiem, że pewnie jak się zrobi upał będę żałowała tych słów, ale trudno. Wolę, żeby grzało słoneczko, wtedy chociaż będzie można gdzieś wyjść, a tak nie mogę patrzeć już na laptopa.
Dzisiaj będzie tak właśnie wakacyjnie, gdyż arbuzy uwielbiam i kojarzą mi się z wakacjami i CIEPŁEM.
1. Arbuzy zawierają 92% wody, dzięki czemu doskonale gaszą pragnienie. Zawartość kwasy jabłkowego i cytrynowego powoduje, że mają słodkawy i orzeźwiający smak.
2. Ma bardzo małą wartość energetyczną, bo ok. 30kcal na 100g.
3. Polepsza przemianę materii, wpływa korzystnie na układ pokarmowy.
4. Jest używany do maseczek na skórę, ponieważ działa przeciwzmarszczkowo, tonizująco i ściągająco, pomaga przy leczeniu stanów zapalnych skóry i zajadów.
5. Przez dużą zawartość wody jest gatunkiem moczopędnym, zalecanym dla chorych na nerki.
6. Podobnie jak pomidor i czerwony grejpfrut jest źródłem likopenu, który pomaga w leczeniu chorób nowotworowych.
7. Niektórzy polecają go dla mężczyzn na podniesienie libido zamiast viagry.

Przepis, który chętnie bym sobie wypróbowała, a mianowicie Sałatka deserowa z arbuza i truskawek w sosie z białej czekolady (brzmi bardzo zachęcająco)

Składniki, 2 porcje:• 300 g truskawek, pokrojonych na kawałki
• 300 g arbuza (zważony bez skóry i pestek)
• 1/4 szklanki listków mięty, posiekanych

Sos z białej czekolady i białego rumu:• 4 łyżki soku z arbuza
• 50 g białej czekolady
• 2 łyżeczki płynnego miodu
• 2 łyżki soku z cytryny
• 2 - 3 łyżki białego rumu

Przygotowanie:
  • Truskawki opłukać, osuszyć, oderwać szypułki i pokroić na kawałki, włożyć do salaterki. Arbuza pokroić w kostkę zachowując sok jaki z niego wyciekł (około 4 łyżek). Sok wlać do miseczki i odłożyć. Miąższ arbuza razem z posiekaną miętą dodać do truskawek i delikatnie wymieszać.
  • W rondelku na minimalnym ogniu ciągle mieszając roztopić pokrojoną na kosteczki białą czekoladę. Jak tylko się roztopi zdjąć z ognia, dodać zachowany sok z arbuza, miód, sok z cytryny i biały rum. Energicznie mieszając połączyć wszystkie składniki w jednolity sos. W razie potrzeby (gdyby pojawiły się kawałeczki nieroztopionej czekolady) postawić rondelek na chwilkę z powrotem na małym ogniu, podgrzać nie przerywając mieszania.
  • Sos ostudzić i polać nim sałatkę. 




Mam dla Was coś jeszcze, znalazłam go dawno temu, ale jeszcze nie miałam okazji go wypróbować.
No i jeszcze parę zdjęć.



Smacznego kochane! ;*

poniedziałek, 16 lipca 2012

Małe zakupy.

Witajcie! ;) Jakoś ostatnio nie miałam za bardzo o czym pisać. Nic ciekawego się nie dzieje i nie miałam pomysłów na posty. Dzisiaj idę na pierwsze wykłady z prawa jazdy. Mam nadzieję, że nie zasnę przez te 3 godziny. Na pewno po powrocie zrobię sobie relaksującą kąpiel i zadbam o swoje włosy. A tymczasem mój tata był w domu i jakoś dziwnym sposobem zrobił się bałagan, a było tak czysto -.- Mam dla Was dzisiaj parę rzeczy, które wpadły mi ostatnio w ręce.
Tylko nie patrzcie na ten bałagan, nie mam gdzie trzymać bransoletek. A więc postanowiłam kupić:
Ziaja krem do stóp głęboko nawilżający (bardzo mi się przyda)
Lakier Essence colour&go nr 61 Fame Fatal
Maybelline Dream Fresh krem BB (zobaczymy czy Garnier czy Maybelline)
Perfecta Peeling Cukrowy (nie miałam jeszcze okazji korzystać z żadnego, więc jak zobaczyłam w SP to od razu go wzięłam)
Pomadka Essence 52 In The Nude (dużo o niej słyszałam, więc stwierdziłam, że sama wypróbuję)

Jutro postaram się przygotować jakiś outfit i zrobić zdjęcia o ile znowu nie będzie padać. Trzymajcie się ciepło! ;*